Skandynawski salon to przestrzeń, w której światło jest równie ważne jak meble. Długie zimy nauczyły mieszkańców północy traktować oświetlenie jak sztukę — i z tej lekcji warto czerpać. Oto pięć zasad, które sprawdzą się w każdym wnętrzu.
1. Warstwy zamiast żyrandola
Jedno centralne źródło światła spłaszcza wnętrze. Zamiast tego połącz lampę wiszącą nad stolikiem, kinkiet przy fotelu i lampę podłogową w kącie. Każda strefa zyskuje własny nastrój.
2. Ciepła barwa światła
Skandynawowie wybierają żarówki o temperaturze 2700 K lub niższej. Ciepłe światło podkreśla drewno, wełnę i len — materiały, bez których trudno wyobrazić sobie styl skandynawski.
3. Naturalne materiały opraw
Klosze z papieru ryżowego, drewniane podstawy, lniane abażury. Lampa ma współgrać z resztą wnętrza, a nie z nim konkurować.
4. Światło przy podłodze
Niskie źródła światła — lampki na parapecie, oprawy przy podłodze — budują przytulność, którą Duńczycy nazywają hygge. To one sprawiają, że wieczorem salon otula, zamiast oślepiać.
5. Ściemniacz to podstawa
Możliwość regulacji jasności zmienia jedno wnętrze w kilka różnych. Poranna kawa, praca, kolacja i film wymagają zupełnie innego światła.
Zostaw komentarz